Święty Mikołaju… Nie tylko dzieci piszą listy

W czasie Świąt Bożego Narodzenia udziela się nam ich niesamowita magia. Napełniamy się aromatem świątecznych ciast, cieszymy z radości naszych bliskich, wyczekujemy spotkań z nimi. Jesteśmy w tym bardziej dziećmi. Rozradowanymi z prezentów, wspólnych chwil, bliskości, jedności. I choć na co dzień trudno jest wśród dorosłych znaleźć jeszcze takich, którzy wierzą w świętego Mikołaja, to w tym czasie chcielibyśmy jednak w Niego wierzyć, prawda? Dobrze jest choć na chwilę znowu poczuć się dzieckiem. Bo tak naprawdę w każdym z nas to dziecko jeszcze ciągle jest.

Będąc dzieckiem nigdy nie pisałam listów do Świętego Mikołaja. Wolałam wierzyć, że to moi rodzice mają z nim stały kontakt i w jakiś magiczny sposób przekazują jemu listę moich gwiazdkowych życzeń. Później zawsze była wielka radość, że znowu Święty M. dobrze trafił, wiedział o czym marzę. I chociaż te czasy już dawno minęły, to jednak bardzo lubię wracać do nich we wspomnieniach. Dzieciństwo powinno by przecież najpiękniejszym momentem, wartym częstego wspominania. Nie liczyło się wtedy czasu, który płynął jakoś wolniej niż teraz. Nie było tych wszystkich problemów, które niesie dorosłe życie.

 Ta wiara w Mikołaja. Dziecinna i szczera. Prawdziwa. Naiwność dziecka i niezachwiana niczym wiara w innych ludzi. Nastawienie, że wszystko się uda i pewność, że można zmienić świat. Wtedy wszystko było prostsze i świat wydawał się bardziej kolorowy. Czas niestety walczy z nami i próbuje to odebrać, albo co najmniej zatrzeć w pamięci. Z biegiem lat gubimy w trudach codzienności wiarę. Coraz trudniej jest nam w cokolwiek wierzyć tak po prostu.

 W tym roku postanowiłam poddać się temu wszechogarniającemu urokowi, znowu być małą dziewczynką. Chociaż przez chwilkę wrócić do oczekiwania na Świętego Mikołaja. Tak dziecinnie uwierzyć. Bo  może czasem po prostu warto nie myśleć o tym, co nam wypada, a czego nie. Zapomnieć na chwilę o tym dorosłym JA. Ofiarować sobie dar bycia dzieckiem ponownie. Chociaż na ten bardzo króciutki czas. Czas Świąt Bożego Narodzenia. Dlatego dzisiaj piszę list. Mój pierwszy list do Świętego Mikołaja…

ŚWIĘTY MIKOŁAJU…

 Piszę dzisiaj do Ciebie po raz pierwszy. Już wiem, że tak naprawdę to nie Ty spełniałeś te wszystkie życzenia, ale cudownie było w to wierzyć… Dobrze było żyć nadzieją, że to właśnie Ty je spełniasz… I może właśnie teraz potrzebuję takiej dziecinnej, szczerej wiary… Może dzisiaj kiedy przeczytasz ten list – nie będziesz się śmiał, tak jak kiedyś… Może nawet po policzku spłynie Ci łza… Bo ja przecież dorosłam…

Przede wszystkim proszę Cię o spokój… Bo naprawdę mam już dosyć tej całej emocjonalnej huśtawki, życiowej szarpaniny… Potrzebny mi spokój, wiesz – taki ciut większy od tego, jaki mam.

Cudów nie oczekuję – przecież dorosłam, lecz… Przywieź mi szczyptę nadziei, trochę więcej zapału i może odrobinkę szczęścia… I jeżeli mogę jeszcze prosić – to porozdawaj przede wszystkim zdrowie, uśmiech i mniej stresujących chwil moim najbliższym i przyjaciołom. Jak coś z tego zostanie… choćby małe okruszki – to poproszę tą resztkę  i dla mnie.

W czasie tego świątecznego czasu daj nam wszystkim odczuć takie emocje, jakie w dzieciństwie każdy z nas przeżywał przy rozpakowywaniu prezentów pod choinką… I niech spełnią się wszystkie dobre i szczere życzenia składane w tym magicznym czasie… I aby te świąteczne chwile były spokojne, życzliwe, wzruszające i żeby nic ich nie zakłóciło.

 M.

Nadchodzą Święta, by dać Ci to, co sam z trudem sobie ofiarowujesz. Czas na dobre słowa. Czas na rozmowę. Czas na uśmiechy. Czas na przytulanie. Czas na bycie razem. Czas na myślenie. Czas na słuchanie. Czas na zapatrywanie. Tyle czasu w Twoim świątecznym życiu. Możesz go dawać innym. Wszystkim, którzy są dla Ciebie ważni. Wtedy ten prezent raduje jeszcze bardziej. Nasyć się nim, by cieszył Cię tak samo, gdy święta przeminą. Naucz się odnajdywać go w codzienności, spojrzeniach ukochanych, uśmiechach dzieci, obecności przyjaciół, mądrych słowach starszych. Znajdź CZAS już teraz, w przedświątecznej krzątaninie, zakupowym zgiełku, prezentowym szale. Nie narzekaj, że nie zdążysz. Zatrzymaj się i poszukaj prezentu doskonałego. Twoje życie to chwile. Doceniaj je. Zapamiętuj. Nie daj się zaskoczyć. I pamiętaj by pielęgnować w sobie dziecko 😉

Owocnych Świątecznych Przygotowań 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*