Po prostu ZACHWYĆ SIĘ!!! :-)

 

            Według psychologii pozytywnej dziesięć najistotniejszych emocji, które powinieneś czuć każdego dnia to: optymizm, satysfakcja, pewność siebie, wdzięczność, spokój, entuzjazm, radość, serdeczność, zadowolenie oraz zachwyt. No właśnie… ZACHWYT… Jak na co dzień go odczuwać???

            Gdy byliśmy dziećmi, osiągnięcie tego stanu było stosunkowo łatwe. Wszystko było nowe, fascynujące, ciekawe. Podobnie gdy wchodziliśmy w dorosłość – nagle otwierało się przed nami tyle możliwości! Ale gdy już się człowiek trochę ustatkował, ugruntował w swoich rolach, odczuwanie fascynacji i zadziwienia rzeczywistością wydaje się być często wręcz nie do osiągnięcia 😉

Czym jest zachwyt? Każdy może stworzyć indywidualną interpretację.  Dla mnie jest to uczucie zachłyśnięcia się pięknem i doskonałością świata, doświadczanie wyjątkowości życia, bogactwa kolorów, kształtów, zapachów, dźwięków, smaków. Zachwyt wiąże się w moim odczuciu z fascynacją, zaciekawieniem, uważną obserwacją. To uczucie intensywne, napełniające głębokim szczęściem, błogością i spokojem – jednocześnie kojące i uskrzydlające. Gdy go doświadczamy, w ciele pojawia się energia, w umyśle – inspiracja.

Przypomnij sobie swoją pierwszą wyprawę w góry i moment, gdy ukazał się widok ze szczytu. Albo lot samolotem, gdy udało ci się zająć miejsce przy oknie i nagle spośród chmur wyłonił się wyraźny obraz Ziemi z lotu ptaka… Zachwyt jest podobny do stanu przepływu (tzw. flow) – czas zwalnia, odrywamy się od lęków, problemów, jesteśmy w pełni zanurzeni w „tu i teraz”. Ale aby doświadczać zachwytu, nic nie trzeba robić. Wystarczy uważność i zrelaksowane bycie. Jak zatem nauczyć się dostrzegać  piękno w małych rzeczach?…

KROK 1: OBUDŹ W SOBIE DZIECKO

Kilkulatek zachwyci się watą cukrową, zobaczy tęczę w kałuży, z wypiekami  na twarzy będzie śledził historie bajkowych postaci. Nie blokuje w sobie szczęścia, radości, smutku czy złości. Jest otwarty i szczery. Kiedyś my też tacy byliśmy, ale w procesie socjalizacji przyswoiliśmy sobie wiele norm, zakazów, które nas ograniczają, a przede wszystkim budzą nieufność wobec całego świata. Nauczycielka rozwoju Luis L. Hay mówi: Gdy dojrzewamy, przyswajamy sobie błędne idee i tracimy kontakt z wewnętrzną mądrością. Musimy więc uwolnić się od tych przekonań (…) Musimy przywrócić cudowną niewinność życia i stopniowo odzyskać radość, tę samą, którą czuje dziecko w stanie zachwytu i zdziwienia.

KROK 2: BĄDŹ UWAŻNY

Uważność to nic innego, jak bycie w stu procentach obecnym w tym, co się właśnie robi, przeżywa. Psycholog, dr Bartłomiej Dobroczyński mówi o tym tak: Nowe życie nie zaczyna się od zmiany otoczenia, tylko od zmiany perspektywy. Musisz nauczyć się obcować przede wszystkim z tym, co znasz. Bo za twoje znudzenie nie odpowiada rzeczywistość, tylko to, że jej się uważnie nie przyjrzałeś! Wrota twojej percepcji są przymknięte. Masz zaparowane okulary pomazane błotem. I mówisz »wszystko, co widzę, jest takie samo«. A może po prostu wyczyść sobie okulary! Uważne, zrelaksowane bycie jest podstawą tego, by odczuwać zachwyt, ale ogromnie ważne jest także kilka innych elementów. Jednym z nich jest ciekawość. To ona sprawia, że potrafimy przezwyciężyć rutynę i automatyzm, że umiemy z szeroko otwartymi oczami (i otwartym sercem) chłonąć świat oraz niczym czujny tropiciel dostrzegać takie elementy rzeczywistości, które nas wprawiają w zachwyt. 

KROK 3: POSTAW NA SZCZEGÓŁY

Dostaliśmy od natury niebywały skarb w postaci zmysłów. To dzięki nim możemy dostrzegać kolory i kształty, słyszeć dźwięki, odczuwać zapachy i smaki, czuć ciepło, dotyk, miękkość i całą gamę innych doznań. I choć natura wyposażyła nas tak bogato, to jednak my, w codziennym pośpiechu i myśleniu o tysiącach ważnych spraw, korzystamy z naszych zmysłów w stopniu minimalnym, ukierunkowanym bardziej na przetrwanie niż przyjemność. Zmysły stopniowo usypiają – zmniejsza się ich wrażliwość i skala odczuwania. A prawdziwie głęboki zachwyt to uczucie, które powstaje tylko wtedy, gdy zmysły są wyostrzone i aktywne, a ciało zrelaksowane i uważne.

Co zrobić, by obudzić zmysły? Pij herbatę z porcelanowej filiżanki, nie chowaj jej na specjalne okazje. To ty decydujesz, kiedy jest wyjątkowa chwila. Otaczaj się ładnymi rzeczami, dbaj o przestrzeń, w której spędzasz czas – niech będzie dla Ciebie wygodna, miła, estetyczna. Dbaj o to, jak pachniesz i jak wyglądasz.

KROK 4: BĄDŹ WRAŻLIWY

Gdy już uda ci się włączyć ciekawość i obudzić zmysły, pozostaje jeszcze jeden, niezwykle ważny moment. Uwolnienie emocji spod wpływu oceniającego umysłu, który pilnuje, byśmy za bardzo się nie wygłupili w obecności innych. Byśmy zanadto nie pokazywali swojej wrażliwości, nie wyszli na głupka, zachwycając się czymś zwyczajnym, byśmy nie zapominali o problemach i trudnościach. Nasz wewnętrzny rodzic, mieszkający w umyśle, chce, byśmy byli dorośli i poważni oraz byśmy poprzez swoje zachowanie za wszelką cenę dbali o akceptację i szacunek innych osób.

A czego chce nasze prawdziwe ja? Wewnętrzne, radosne dziecko? Chce czuć intensywnie i w pełni, pragnie doświadczać zachwytu i radości. I nie dbać o to, co powiedzą inni. Nie przejmować się tym, co mówią konwenanse, co wypada, a co nie. Jest to danie sobie prawa do wrażliwości na piękno, do odczuwania i okazywania wzruszenia, do doświadczania wszystkich emocji, które się w nas pojawiają – także tych trudnych i mniej przyjemnych lub tych, które nas zawstydzają. Jeśli boimy się emocji i raczej staramy się je przeżywać płytko, nie odczuwać, nie pozwalać na to, by ich było zbyt wiele (szczególnie tych mało przyjemnych – np. smutku, złości), to zabieramy sobie możliwość poczucia w pełni emocji pozytywnych i przyjemnych, takich jak np. zachwyt.

Jeśli chcesz płakać, płacz. Jeśli chcesz się głośno śmiać, zrób to. Masz ochotę na wieczorny spacer w strugach deszczu, a może wolisz zakopać się pod kocem i obejrzeć romantyczną komedię. Pozwól sobie na to wszystko.

 KROK 5: DELEKTUJ SIĘ

Bądź tym, co w danej chwili przeżywasz. Dopuść do siebie wszystkie doświadczenia. Zatrzymaj je na chwilę  w sobie, jak w stop-klatce aparatu. Zadbaj, by zapamiętać każdy szczegół tego, co widzisz, czujesz, jaki towarzyszy Ci nastrój, zapach, kolor, smak.

            Patrzenie na życie z zachwytem wymaga zaangażowania. Nie są jednak konieczne specjalne przygotowania. Zacząć można w dowolnym momencie. To kwestia indywidualnej decyzji. Gromadź dobre momenty, zachwyty. Albert Einstein powiedział kiedyś: Są tylko dwa sposoby przejścia przez życie. Jeden, jakby nic nie było cudem, drugi, jakby wszystko nim było.

Wybór należy do Ciebie 😉

Powodzenia!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*